Czy Bóg zsyła zło na świat?

„Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie, wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość, wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków.”

List Jakuba 1:2-4

Od piętnastu minut wpatruję się w białą głębię ekranu laptopa. Zanim zapytacie od kiedy ekran komputera ma głębię, skierujcie w niego ślepia na kilkanaście minut, przestawiając przy tym swój umysł na najwyższe obroty i dopiero wtedy pomyślcie, czy na pewno chcecie pytać. Kilka dni temu, w swoim blogowym notesie, do listy postów do zrealizowania, dopisany został ten, który oto dziś od 15 minut próbuję w jakiś sensowny i merytoryczny sposób rozpocząć. Znów mamy do czynienia z dziedzinami, które w powszechnej opinii nie nadają się do zamknięcia w jakiejś racjonalnym, konkretnym projekcie. Zaś mamy kategorie takie jak Bóg, a tu można, jak wiemy, dyskutować godzinami, mamy kategorię zła, a czymże jest zło, jak nie pojęciem, które, wzbudza tyle etycznych rozpraw co dobro, które to też nie wiadomo czymże ostatecznie jest. Wiemy mniej więcej co jest dobre, a co jest złe, nie da się jednak tych płynnych terminów nie oprzeć na jakimś systemie wartości. O tym jednak innym razem. Dużo ludzi sądzi bowiem, że są „dobrymi ludźmi” i owe „bycie dobrym człowiekiem” jest wystarczające. Nie wiadomo w sumie wystarczające do czego, ale najważniejsze, że im wystarcza. W Boga nie wierzą albo „raczej nie wierzą”. Gdyby zafundowali sobie nieco głębszą refleksję, odkryliby, że owe podstawy dobra, na których się tak ściśle chcą opierać, wymyślił sam Bóg, z którym bezpośrednio oni łączyć się nie chcą. Ale dobra, o tym naprawdę innym razem.

Praktycznie zawsze pod postami na Facebooku, które informują o jakichś katastrofach na większą skalę, da się znaleźć komentarze odnoszące się do Boga. I bynajmniej nie są to komentarze Boga chwalące. Bardziej coś w stylu: „No, i gdzie teraz ten wasz Bóg?” lub „Gdyby Bóg istniał, to by się to nie wydarzyło”. Obie postawy, jak widać, bezpośrednio kwestionują samo istnienie Boga. Zdarzają się trochę mniej radykalne postawy ludzi, którzy piszą nieco łagodniej: „Dlaczego Bóg dopuszcza do takiego zła?”.
No właśnie, zsyła Bóg te zło czy jak to w końcu jest?

Zacznijmy od faktów. Posłużymy się Biblią, bo ja, skromna autorka tego bloga, jestem chrześcijanką, fundamentalistką, wierzę, że Biblia stanowi jedyny autorytet w sprawach duchowym, to gdzie mam indziej szukać, jak nie w niej.
„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię” (Księga Rodzaju 1:1) i do dziś kontroluje wszystko co się na niej dzieje. Gdy pierwsi ludzie zgrzeszyli, Bóg od razu wdrożył w życie plan naprawczy dla świata (o tym czytamy w trzecim rozdziale Księgi Rodzaju, lecz wymaga to głębszego studium). Kilka tysięcy lat później zesłał swego Syna, Jezusa Chrystusa, by zbawił świat od grzechu. W Biblii znajdujemy setki proroctw odnośnie Jezusa, narodu wybranego (Izraela) i reszty świata. Część z nich się wypełniła, na resztę czekamy. Bóg dobrze widzi każdego z nas z osobna, jak i widzi świat jako całość. Dla Boga czas nie istnieje, czas nie ogranicza Go jak nas, On widzi wszystko jednocześnie. Sprawa ta jest szalenie ciekawa, to gratka dla fizyków, ale nie tylko. Ja fizykiem niestety nie jestem, a wczytuję się w temat, na ile mój, ograniczony ścisłą wiedzą do przyswojenia, umysł może sobie pozwolić.
Tak, jak istnieje Bóg, tak istnieje też diabeł. Jezus żyje w sercach ludzi, którzy Go przyjęli, ale światem rządzi szatan. To, że nim rządzi, nie oznacza, że punkt pierwszy traci na ważności. W życiu mamy, według Biblii, dwie drogi, wąską i szeroką. Szeroką idą tłumy. Jest pełna uciech, kolorów, muzyki, kolorowych serpentyn, wolności, miłości. Przynajmniej tak się ją reklamuje, jak się chce na nią wejść. Stoją tacy atrakcyjni panowie z plakatami i zachęcają, żeby przyjść, że za darmo, że nie ma wpisów. Na wejściu słychać gwar, śmiech i radosne okrzyki. Stoisz przed wejściem i patrzysz na prawo. Tam jest druga droga, już dużo węższa i widać na niej tylko parę osób. Na wejściu stoją skromni panowie z tylko jednym banerem „Jezus jest drogą”. Nic nie wykrzykują, nie nakłaniają do wstąpienia na ich ścieżkę. Sama droga raczej mało atrakcyjna, stonowane kolory, brak głośnych okrzyków. Słychać co prawda różne piosenki, ale są raczej ciche i łagodne. Wejście niby za darmo, ale trzeba „oddać życie Jezusowi”, temu z plakatu. Im dalej idzie się szeroką drogą, tym gorzej się człowiek czuje. Robi się już trochę zmęczony tym hałasem i tańcem. Dają co prawda różne wspomagacze, napoje i tabletki, ale po nich jest tylko gorzej. Fizycznie jest się wyczerpanym, o psychice lepiej nie wspominać. Wąska droga nie jest bynajmniej idealna. Są różne przeszkody. Czasem z tej szerokiej drogi ktoś rzuci czymś w dal, no i tak trafia to, przypadkiem lub umyślnie, na tę wąską ścieżkę. Trzeba to ominąć, albo się z tym zmierzyć. Czasem jest to jakiś mały kamyczek, a innym razem ogromny głaz. Co jakiś czas na szerokiej drodze są takie małe zjazdy na prawo, na wąską drogę, ale raczej mało kto z nich korzysta. Na końcu szerokiej drogi jest przepaść. Na końcu wąskiej stoi Jezus i z miłością wita każdego, kto wytrwał wspinając się po głazach lub nosząc kamyki, rzucone z szerokiej drogi, w swoim bagażu.

Kochani, za zło na świecie, odpowiedzialni jesteśmy my sami. Nasze decyzje, nasze poglądy, nasze idee, nasze wymyślone religie, nasze postawy, nasze, nasze, nasze, bo skupiamy się nieustannie na sobie, sobie, sobie. Czasem widzimy jak ktoś z białą flagą „Jezus żyje”, „Bóg cię kocha”, macha do nas, ale my nie chcemy skręcić w ten zjazd. Żyjemy po swojemu, w oparciu o swoją własną ideologię, która wyklucza Boga i chce, jakimś cudem, jednocześnie wykluczyć zło. Jak chcemy wykluczyć zło, jeśli żyjemy według tego, który te zło ustanawia? Nie chcemy oddać życia Temu, który jest wcielonym Dobrem często dlatego, że boimy się, że On ograniczy naszą wolność, gdy w rzeczywistości, to my ograniczamy Jego dostęp do naszego serca, który to dostęp uwolni nas z wszelkich kajdan, w jakie zakuł nas ten świat.

Bóg stworzył nas jako istoty rozumne, nie roboty. Mamy wolną wolę. Bóg wie co jest dla każdego z nas najlepsze i ma plan do naszego życia, ale ostatecznie to nasza wolna wola decyduje czy przyjmiemy w pokorze i zaufaniu Bożą strategię do naszego życia. Ludzie niestety, często nie do końca intencjonalnie, omamieni przez diabła, a i też często zupełnie świadomie, wybierają zło, które potem decydują się zarzucić Bogu.

Chrześcijanie, kroczący wąską ścieżką również przechodzą przez różne problemy. Jak to możliwe, że dzieci Boże, dzieci dobrego Stwórcy, przechodzą niekiedy przez piekło?
Teraz to już na pewno możemy stwierdzić, że Bóg zesłał na nich zło.
NIE. Bóg nie zsyła zła. Bóg nie zna zła. Diabeł zsyła zło. Bóg czasem dopuszcza zło, a to znacząca różnica. W Księdze Joba możemy przeczytać rozmowę miedzy Bogiem, a szatanem, w której Bóg daje diabłu dostęp do życia Joba. „Na to rzekł Pan do szatana: Oto jest w twojej mocy, tylko jego życie zachowaj” (Księga Joba 2:6). Diabeł nie może zrobić niczego bez zgody Boga. Bóg, z różnych przyczyn daje szatanowi przystęp do naszego życia.

Zasadne jest więc pytanie „Dlaczego Bóg dopuszcza zło do naszego życia?”. Temat ten jest tak obszerny, że wymaga osobnego wpisu, ale postaram się rzeczowo skrócić odpowiedź do kilku zdań. Najlepiej wyobrazić sobie Boga jako ziemskiego rodzica. Często zapominamy o tym, że Bóg jest między innymi naszym Ojcem, naszym Tatą. Taka wizja ułatwi nam wysunięcie logicznych wniosków z refleksji o tym, czemu Bóg dopuszcza zło do naszego życia. Najczęściej Bóg chce nas czegoś nauczyć. Chce nam coś pokazać/przekazać. Chce nas sprawdzić. Chce nas ukarać, ale, uwaga, nie dla samego karania i jakiejś dzikiej satysfakcji z niej płynącej, lecz by, ponownie, coś nam uświadomić. Zupełnie jak ziemski rodzic. „Bo kogo Pan miłuje, tego karze. I chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje” (List do Hebrajczyków 12:6). Pisałam o tym już ostatnio. To, że Bóg kocha, nie znaczy, że nie będzie reagował, gdy widzi, że grzeszymy lub gubimy się. Właśnie dokładnie z tego powodu, że Bóg kocha, będzie reagował i to bardzo konkretnie. I znowu, zupełnie jak ziemski rodzic. „Żadne karanie nie wydaje się chwilowo przyjemne, lecz bolesne, później jednak wydaje błogi owoc sprawiedliwości tym którzy przez nie zostali wyćwiczeni” (List do Hebrajczyków 12:11).

„Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was” (List Jakuba 4:10). Zostańcie na wąskiej drodze lub wejdźcie na nią, jeśli stoicie przed wyborem. A przed wyborem stajemy wszyscy każdego dnia. Jeśli poruszył cię ten krótki wpis, daj mi znać i podziękuj Bogu. Jeśli potrzebujesz rozmowy, jestem do twojej dyspozycji. Zasubskrybuj, jeśli jesteś ciekawy dalszych treści. Błogosławię was w imieniu Jezusa.

2 myśli w temacie “Czy Bóg zsyła zło na świat?

  1. Droga Kasiu, bardzo cieszy mnie Twoja wiara, która jak widzę napełnia Cię ku zbudowaniu, abyś dobrze i mądrze pisała i dobrze i mądrze żyła w Panu naszym: Chrystusie Jezusie. Także raduje niezmiernie to, że to Biblię uznajesz za podstawę swej wiary, która prawdziwie jest Słowem Bożym, nieomylnym świętym i doskonałym. Jak napisano: „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości. Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.” (II do Tym. 3, 16. 17.)

    Trudnego tematu podjęłaś się w tym wpisie. I chcę przede wszystkim powiedzieć, że co do ogółu i tego co jak sądzę, chcesz w nim przekazać, zgadzam się ze wszystkim. A jeśli nawet zechciałbym polemizować z czymś, to nie dlatego, że się nie zgadzam, ale by uściślić i sprecyzować pewne rzeczy, zwracając też uwagę na to co mówi sama Biblia.

    Jest zatem twój wpis pełen dygresji, tak że już zastanawiałem się czy będzie dotyczył tego tematu który był postawiony i o którym myślę. Oczekiwałem również więcej cytatów Pisma Świętego, którego słowa można by może więcej przytoczyć w tym temacie. Na koniec jednak, na szczęście, rozwiewasz wszystkie wątpliwości, także też i odnosząc się do Biblii, mieczem Słowa Bożego celnie uderzając, rozcinasz węzeł gordyjski całej kwestii. 🙂

    Jest więc jak piszesz, że często to my ludzie jesteśmy bardzo często autorami spotykających nas nieszczęść, a Bóg dając człowiekowi wolną wolę pozwala mu również doświadczyć negatywnych jej konsekwencji. Niezwykle ważne jest również byśmy potrafili znaleźć wąską drogę, którą niewielu idzie. A miłosierny Ojciec Niebieski nieraz dopuszcza przychodzące na nas przeróżne przeciwności, by nas (przez nie) czegoś nauczyć.

    Czym jednak jest zło? Biblia jawnie je określa. Nazywając złem np. kradzież, cudzołóstwo czy morderstwo. Przez szatana weszło zło na ziemię i możemy np. powiedzieć bez wątpienia, że sodomia jest złem. Jak jednak takie pojęcie zła pogodzić z inną definicją? Złem jest pycha i zarozumiałość, lecz czy takim samym jak przeziębienie?

    Czy zazdrość i sprośność to takie samo zło, jak złamanie? Czy Bóg mówiący w Starym Testamencie: „Usuniesz zło spośród siebie”, ma na myśli ból i cierpienie, czy raczej grzech? Jak np. jeszcze pisze:
    Księga Sędziów 3, 7 I czynili zło przed oczyma Pańskimi i zapomnieli Boga swego, służąc Baalom i Astartom.
    Księga Sędziów 6, 1 I uczynili synowie Izraelowi zło przed oczyma Pana, i dał ich w ręce Madianitów przez siedem lat i byli przez nich bardzo uciśnieni.

    Zła więc w tym pierwszym i ważniejszym znaczeniu, wartości moralnej, antonimu dobra, grzechu, Bóg z pewnością nie zsyła na świat. O czym mówi i przypowieść o pszenicy i kąkolu, zwąc kąkol synami złego, a więc szatana.

    Księga Eklezjastyka 15, 11 Nie mów: „Przez Boga nie jest przy mnie (mądrość),” bo czego On nienawidzi, nie czyń.
    12 Nie mów: „On mnie w błąd wprowadził,” bo Mu nie potrzeba bezbożnych ludzi.
    13 Wszelkiej obrzydliwości błędu Pan nienawidzi, i nie będzie się podobała bojącym się go.
    14 – Bóg od początku stworzył człowieka i zostawił go w mocy rady jego.
    15 Przydał prawa i przykazania swoje;
    16 jeśli będziesz chciał prawa zachować i na wieki wiarę miłą trzymać, zachowają cię
    17 Położył przed tobą ogień i wodę, do czego chcesz, wyciągnij rękę twoją.
    18 Przed człowiekiem żywot i śmierć, dobro i zło; co mu się podoba, będzie mu dane.
    19 – Bo wielka mądrość Boża i potężny jest w mocy, i widzi wszystkich bez przestanku.
    20 Oczy Pańskie są ku tym, którzy się go boją, i on zna wszelkie dzieło człowieka.
    21 – Nikomu nie rozkazał źle czynić i nie dał nikomu pozwolenia grzeszyć;
    22 albowiem nie pragnie mnóstwa synów niewiernych i niepożytecznych.

    Jakuba 1, 13 Niech nikt w pokusie nie mówi, że od Boga jest kuszony; albowiem Bóg nie podlega pokusie do złego, a sam nikogo me kusi.
    14 Lecz każdy bywa kuszony, gdy go własna pożądliwość pociąga i nęci.
    15 Potem gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a grzech, gdy będzie wykonany, rodzi śmierć.
    16 Przeto, bracia moi najmilsi, nie błądźcie.

    W tym zaś drugim sensie, zła jako przeciwności, bólu, czy cierpienia, Bóg może być uznany za źródło. Pisze bowiem np. tak:

    Izajasza 45, 7 Ja Pan, a nie ma innego, tworzący światło i stwarzający ciemność, czyniący pokój i stwarzający zło:
    8 ja Pan, który to wszystko czynię! Spuśćcie rosę niebiosa, z wierzchu, a obłoki niech zleją z deszczem sprawiedliwego; niech się otworzy ziemia i zrodzi zbawiciela, a sprawiedliwość niech wzejdzie zarazem: ja Pan stworzyłem go.”
    9 Biada temu, który się spiera z Twórcą swoim, skorupa naczynia z gliny ziemi! Czy rzecze glina garncarzowi swemu: „Co czynisz ?” a robota twoja: „Bez ręku jest?”

    W innym tłumaczeniu miast „stwarza zło” jest: „Przygotowuję zarówno zbawienie jak i nieszczęście”, bo w tymże przykładzie tłumacz użył słowa „zło” w znaczeniu „nieszczęście” – za czym (nawiasem mówiąc) osobiście nie przepadam… 😉

    Ubolewania godne jest to, że współcześni jako zło, którego nie potrafią znieść, przede wszystkim upatrują osobiste przeciwności i cierpienie, nie zaś grzech, który jest obrzydliwością, oraz niejednokrotnie przyczyną tegoż cierpienia i bólu.

    Dziękuję bardzo Kasiu za twój artykuł. Próbowałem i ja mierzyć się (na swoim blogu) z poruszonym przez Ciebie tutaj tematem, (choć może nie poradziłem sobie tak dobrze jak Ty) byłbym wielce rad gdybyś zechciała nań zerknąć:
    https://smiertelny.home.blog/2020/02/23/dlaczego-ludzie-cierpia-i-jak-to-sie-ma-do-milosci-bozej/

    Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa z Tobą. Bądź zdrowa. 🙂

    Polubienie

    1. Dziękuję niezmiernie za ten bogaty w przemyślenia komentarz, którego czytanie zajęło mi prawdopodobnie więcej czasu niż komukolwiek przeczytanie mojego wpisu ^^ Jestem również bardzo zadowolona, że zdecydowałeś się dodać coś od siebie zamiast ograniczenia się do pozostawienia opinii „Fajny wpis, wpadnij do mnie”!

      Zauważyłam, że zaobserwowałeś mój blog (za co, swoją drogą, dziękuję), więc może z czasem, gdy będziesz dalej czytał moje wpisy, mój charakter pisania stanie się Tobie bliższy i zauważysz, że gdzie mogę – stosuję ironię (choć tematy wiary nie zawsze są dobrym fundamentem pod takie humorystyczne zabiegi) + mam, z racji studiów, zapędy filozoficzne i wiem, że z punktu świata/filozofii takich pojęć jak choćby „zło” nie da się ujarzmić jedną definicją. Stąd wynika ten fragment mojego wpisu. Nie ograniczam się jedynie do perspektywy chrześcijanki, gdyż swoimi tekstami mam nadzieję trafiać również do osób niewierzących.

      Dzięki jednak za rozwinięcie tematu w komentarzu, może komuś z czytających, zainteresowanemu głębszym studium, przyda się Twoje uzupełnienie 😉 Ja nie planuję, przynajmniej w najbliższym czasie robić tego typu szerokiej analizy biblijnej na blogu. Muszę się tu trochę rozgościć i krótkie, lekkie wpisy, bez godzinnych przygotowań, są według mnie, ku temu najlepsze. Ale zostawiam pole do popisu tym, którzy chcą coś dopowiedzieć.

      Z Bogiem!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: