Czas to pieniądz? Tak, więc gromadź skarby w Niebie!

„Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje.”

EWANGELIA MATEUSZA 6:21

Niedziela rano. Wstajesz, przeciągasz się, jesz śniadanie, odpalasz niedzielne nabożeństwo online. Patrzysz na Pastora w garniturze, a potem na siebie, w pidżamie, która swoją drogą, zasługuje już na pranie. Siorbiesz kawę, coś tam ponucisz na uwielbieniu, posłuchasz kazania, podziękujesz w komentarzu wszystkim służbom zaangażowanym w nabożeństwo, na którym, jaka szkoda, nie mogłeś być osobiście. To znaczy, może i nawet mogłeś, ale te online to teraz takie wygodne. Praca online, zakupy online, to czemu i nie nabożeństwa online. Zamykasz laptopa i co dalej? Co z tak pięknie rozpoczętym dniem?

Nasza obecność i zaangażowanie w nasze społeczności to coś, co sprawia radość Bogu, Pastorowi, innym Zborownikom i najprawdopodobniej też nam. To, że weźmiesz udział w transmisji online i skomentujesz ją kilka razy czy naklikasz dwieście serduszek na pewno będzie spamem zachętą dla innych. To, że przyjdziesz do Zboru i pokażesz się innym, dając do zrozumienia, że nie unikasz wspólnych zgromadzeń, również będzie taką zachętą. To, że przyłączysz się do służby uwielbieniowej będzie na pewno nie tylko znowu, zachętą, co i dużym wsparciem dla Zboru, o ile twój głos jest dobry nie tylko przy łazienkowej akustyce.

Paweł w Liście do Koryntian pisze: „A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu” [15:58]. Warto pracować dla Pana, wykorzystując swoje talenty i chęci. Warto jednak stanąć w prawdzie przed Bogiem i zadać sobie pytanie, gdzie tak naprawdę jest nasze serce, gdzie jest nasz skarb? Czy jest on ulokowany w osobie Jezusa czy w najnowszym serialu na Netflixie? Czy jest ulokowany w nieprzemijającej łasce najwyższego Boga czy w relacjach z innymi ludźmi? Czy jest ulokowany w błogosławionym czasie modlitwy i poznawania natury Boga poprzez Jego Słowo czy w czasie, który poświęcamy naszej pracy zawodowej?

Życie mija zastraszająco szybko. Patrzcie, mamy już koniec naszego ulubionego roku 2020. W tym pędzącym życiu często nie ma czasu na głęboką relację z Bogiem. Ktoś powie: E, teraz już poleciałaś. Czy na pewno? Wydaje mi się, że nie, bo każda głęboka relacja, czy to przyjaźń, czy małżeństwo wymaga zaangażowania naszej energii, ale i czasu właśnie! Jaka będzie relacja matki z córką, gdy będą spotykać się tylko między 10:00, a 12:00 w niedzielę? Jaka będzie jakość małżeństwa spotykającego się raz na miesiąc online?

Możesz modlić się pod prysznicem czy zamiatając podłogę, ale prawdziwa i mocna więź z Jezusem przyjdzie, gdy oddasz Mu swój czas, rezygnując z Netflixa, kolejnej drzemki czy, nic nie wnoszącej w twoje życie, powieści kryminalnej. Salomon pisze: „Nagromadziłem sobie też srebra i złota, nadto skarbów królów i krajów; wystarałem się o śpiewaków i śpiewaczki, i o to, czym synowie ludzcy się rozkoszują, mnóstwo kobiet”, lecz po kilku zdaniach dodaje: „I oto: wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem i nie daje żadnego pożytku pod słońcem” [Księga Kaznodziei Salomona 2:8/11]. Wszystko to, co wydaje nam się „szczęściodajne” musimy zawsze zweryfikować o Boże słowo i Bożą mądrość. Czy to, co postrzegamy za potrzebne w naszym życiu, na pewno takie jest? „Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje” pisze Mateusz w szóstym rozdziale swojej Ewangelii. W każdej naszej decyzji musimy zaufać Ojcu. Może w jakimś super nieprofesjonalnym teście na IQ, w którym trzeba było połączyć kropki, wyszło ci, że jesteś hiper inteligentny, a może wręcz przeciwnie, masz kompleksy z powodu swojej niewiedzy – to nieistotne. Bóg jest mądrzejszy od nas, zawsze. Zna naszą przeszłość i naszą przyszłość. Jeśli w to wierzymy, nie pozostaje nam nic innego niż ulokować swój skarb w Nim.

Ulokować w Nim swój skarb – swój czas, swoją energię, swoje myśli.

Bez względu na to czy działasz prężnie w swoim Kościele czy nie, Bóg chce od nas przede wszystkim głębokiej, intymnej relacji w normalnym, codziennym życiu. Ażeby taka relacja została zainicjowana, musimy oddać się cali Jezusowi. Mamy różne momenty w relacji z Bogiem, tak samo jak mamy różne okresy w ziemskich relacjach. Uważam, że to normalne. Za każdym razem dbajmy jednak o to, by nie dać diabłu przystępu i by nasze słabości nie zostały przez niego wykorzystane, bo to skutecznie wpędzi nas w grzech i w konsekwencji, oddali nas od Boga. Budujmy przyjaźnie z innymi wierzącymi, by w momencie naszych gorszych momentów móc zwrócić się do nich z prośbą o modlitwę czy wsparcie duchowe. Kiepsko jest zostawać z kryzysem samemu. Szatan zwykle zaciera wtedy ręce, a nas bardzo osłabia to nie tylko duchowo, ale i fizycznie.

Raz jeszcze, bez względu czy jesteś w widocznej służbie (np. techniczna), czy niewidocznej służbie (np. porządkowa czy sprzątająca) czy nie jesteś w żadnej, np. poświęcając czas na wychowywanie dzieci czy pracę, pamiętaj o tym, że Bóg nie oczekuje od Ciebie fajerwerków. Bóg nie oczekuje od Ciebie więcej niż jesteś w stanie Mu dać. Masz się wyspać, masz wypełnić swoje ziemskie obowiązki, masz wychować dzieci, jeśli je masz, masz pracować, masz udzielać się w Zborze, masz prawo mieć też swoje pasje, niekoniecznie ściśle związane z Bogiem, ale pamiętaj, by w tym wszystkim Bóg NAPRAWDĘ był najważniejszy i by Jego obecność wpływała widocznie na inne dziedziny życia. Ktoś kiedy powiedział: „Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na właściwym”. Modlę się, czytelniku, by w Twoim życiu (i moim też), wszystko miało swoje prawidłowe miejsce. A Bóg te najwyższe.
„O tym co, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi” [List do Kolosan 3:2]

Jeśli poruszył cię ten krótki wpis, daj mi znać i podziękuj Bogu. Jeśli potrzebujesz rozmowy, jestem do twojej dyspozycji. Zasubskrybuj, jeśli jesteś ciekawy dalszych treści. Błogosławię was w imieniu Jezusa.

One thought on “Czas to pieniądz? Tak, więc gromadź skarby w Niebie!

  1. Cieszę się, że jeszcze bloga prowadzisz. 🙂
    Dobry i rzetelny artykuł, myślę, że nikt tutaj nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Biblia mówi:

    Mat. 22, 36. Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» On mu odpowiedział: « 37. Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. 38. To jest największe i pierwsze przykazanie.

    Marka 12, 28. Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» 29.Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. 30. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą.

    Niestety współcześnie tak wiele ludzi podaje się za chrześcijan, a jednocześnie stawia Boga czy też wiarę, na jakimś drugim, trzecim czy dziesiątym miejscu. Tymczasem Boga trzeba miłować całym sercem, wszelką siłą i umysłem. Jeśli ktoś tak kocha Boga i tak jest w Nim zakochany, to prawdziwie Go miłuje i Bóg który sam jest Miłością mieszka w nim. Strzeżmy się zatem by do nas nie tyczyły się słowa które mówi:

    Mat. 15, 7. Obłudnicy, dobrze o was prorokował Izajasz, mówiąc: 8. Ten lud czci mnie wargami; ale serce ich dalekie jest ode mnie. 9. Lecz próżno mnie chwalą, ucząc nauk i przykazań ludzkich.

    Pozdrawiam. 🙂

    Polubienie

Odpowiedz na Ten Śmiertelny Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: