W XXI wieku szukamy autorytetów na YouTubie

„Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.”

Ewangelia Jana 14:6

Studiowałam filozofię. Naczytałam się od groma tekstów traktujących o ludzkich przywarach. Naczytałam się tekstów utopijnych, a także takich, które przyszłość ukazują jako czarna dziura, w której wiruje i topi się wszystko co do niej trafia. Im bliżej czasów współczesnych, tym więcej pojawiało się tekstów traktujących o marnym położeniu ludzi niedalekiej przyszłości. Zwiastowano kryzys autorytetów, upadłość moralną, postępujące choroby cywilizacyjne, zmniejszenie wartości kultury w życiu ludzi. No i stało się. Tak, jak Jezus zwiastowany był przez proroków przez setki lat przed Jego narodzeniem – i ludzie Go nie rozpoznali; tak i obecnie, przewidywania ostatnich dziesiątek lat wypełniają się na naszych oczach i można odnieść wrażenie, że mało kto jest na nie przygotowany. Więcej! Mało kto jest świadomy tego, co naprawdę dzieje się z tym światem. Mimo, że wyparcie moralności nieustannie postępuje i to w tempie zastraszającym, wciąż wiele ludzi ma świadomość tego, co jest złe i stara się tego wystrzegać. Wiemy, że kłamstwo jest złem; wiemy, że za zabójstwo grozi kara dożywocia, a nawet kara śmierci; zdajemy sobie również sprawę, że zdrada czy kradzież również nie należą do pochwalanych zachowań. Chociaż każde z tych występków znajduje się w Dekalogu danym Mojżeszowi przez Boga, wiele osób wciąż kwestionuje pochodzenie podstaw moralności u Stworzyciela. Ludzie nie wierzą, że Bóg stworzył świat, jak więc mogą uwierzyć, że nadał on znaczenie pojęciom dobra i zła? Ludzie powiadają „Nie wierzę w Boga”, a jednak podlegają prawu moralnemu, nadanemu kilka tysięcy lat przez dokładnie Tego, w którego nie chcą uwierzyć.

Jeśli nie chcemy żyć w porządku nadanym przez Stwórcę, stwarzamy sobie swój własny porządek, a może lepiej byłoby powiedzieć – chaos; gdyż nic, co sami robimy bez Boga Ojca, nie może być doskonałe. „Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie” [Ewangelia Jana 15:5]. Osoby dorosłe zwykle nie mają czasu (albo jest to tylko ich wytłumaczenie), aby ustanowić w swoim życiu autorytet. Młodzi zaś mają czas, mają potrzebę, czego jednak nie mają, to dobrych wzorców. Kim mają się zainspirować? Pędzącymi dorosłymi, najczęściej narzekającymi, mającymi czas głównie na pracę, a odpoczynek spędzający biernie przez ekranem telewizora? A może inspirację mogą przynieść inni młodzi, którzy przyjęli Jezusa do swojego serca? Czy Jezus może być autorytetem? Amen, powinien! „Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje?” [List do Rzymian 10:13-14]. Oby było więcej ludzi powołanych do czynienia innych uczniami Pana. Módlmy się o to!
Młodzi ludzie wolą szukać autorytetów na Youtubie, na Instagramie i wśród artystów na Spotify. Skutek widzimy obecnie. A ten, kto nie widzi moralnego upadku, niech spojrzy na słabnące relacje międzyludzkie, na wzrost zachorowań na zaburzenia depresyjno-nerwicowe, na wzrost rozwodów, aborcji, samobójstw! Wielu przeprowadza się na obrzeża miast, stawia na slow life, minimalizm, bo mają już dość tego pędu, który sami, jako ludzkość, sobie zafundowaliśmy.

Dla ludzi młodych, niestety, atrakcyjniejszy jest youtuber czy popularny raper aniżeli Jezus z Nazaretu. Ciekawszym jest dla nich obejrzenie kolejnego serialu na Netflixie aniżeli poczytanie I Księgi Mojżeszowej, z której dowiedzieliby się Prawdy na temat ich pochodzenia i przeznaczenia. Konta popularnych twórców YT mają miliony wyświetleń, miliony obserwacji na kontach społecznościowych. Jak pisałam już w pierwszym poście – Bóg nie jest w mainstreamie i nigdy nie będzie. Konta Jemu poświęcone nie mają milionów odsłon. „Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi” [Ewangelia Jana 15:18-19]. Ludzie, zwłaszcza młodzi, nie chcą być nielubiani. I nie ma się co temu dziwić, potrzeba aprobaty jest wpisana w ludzką naturę. Problem jednak w tym, że owa potrzeba często stoi u młodych na przeszkodzie do stanięcia przed Panem. Patrzą na to, z czego będą musieli rezygnować. Lista strat jest większa niż lista zysków, bo patrzą cieleśnie, patrzą przez pryzmat życia na Ziemi. A życie na Ziemi to tylko chwila. Jednak to właśnie od tej chwili zależy to, gdzie spędzimy wieczność.

Temat jak zawsze – długi i szeroki, a ja chcę tylko dać iskrę do dalszych, własnych rozważań czytelnika na zaproponowany temat. Chcę na koniec wspomnieć jeszcze o jednym: my, wierzący, również często poszukujemy autorytetów na YT. Może nie są to szaleni i bogaci nastolatkowie, słuchamy jednak nauczycieli Słowa, Pastorów, teologów i można zapytać „co w tym złego?”. Nic, dopóki w naszym życiu zachowany jest odpowiedni balans, a może raczej – odpowiednia kolejność. Autorytetem ma być Biblia, a nie ktokolwiek, kto ją tłumaczy. Biblia nie podlega interpretacji, to otwiera bowiem drzwi do modyfikowania jej treści i uzurpowania sobie prawa do tworzenia różnych w istocie niebiblijnych idei. Módlmy się o Boże namaszczenie i prowadzenie, by nie zostać zwiedzonymi przez fałszywych proroków i mówców.

Jeśli czujesz, że nie masz w swoim życiu Kogoś, kto nadałby, jako autorytet, Twojemu życiu sens – napisz. Postaram się porozmawiać z Tobą, a przede wszystkim pomodlić się, by Bóg pociągnął Cię do siebie, abyś znalazł/znalazła w swoim życiu Sens. Nie szczęście, nie spokój, nie miłość. To też! Najpierw jednak trzeba stanąć przez Bogiem, ze świadomością swojego grzechu, w pokorze i chęci zmiany swojego życia. Bóg ma Moc odmienić nasze zgorzkniałe życie prowadzące donikąd (czyli do piekła) na życie przepełnione Prawdą, Nadzieją i Bożą Miłością. Życie prowadzące do Nieba. Poczynisz krok do Nieba?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: