Nie bądź bezobjawowym chrześcijaninem!

„A gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj, mając w ręku dwie tablice Świadectwa, nie wiedział Mojżesz, gdy zstępował z góry, że skóra na twarzy jego promieniała od rozmowy z Panem.”

II KSIĘGA MOJŻESZOWA 34:29

Ze zborowej kazalnicy czy internetowych nauczań bardzo często można usłyszeć następujące napomnienia: „Czytaj Biblię!”, „Módl się!”, „Nie opuszczaj wspólnych zgromadzeń”. Bardzo słusznie. Modlitwa i czytanie Słowa Bożego to forma komunikacji z Bogiem. Chcesz mieć dobrą relację z Bogiem, to musisz poświęcać czas na rozmowę z Nim i poznawanie Jego natury, planów i nakazów. Będąc dzieckiem Bożym, budujesz Ciało Chrystusa na Ziemi, nie da się go budować przez „opuszczanie wspólnych zgromadzeń”. Chrześcijaninem nie da się być w pojedynkę, potrzebujesz wspólnoty. Przypominajki te są zatem naprawdę zasadne i proszę, nigdy nie mówcie, że są „oklepane”. Powiedz ile czasu spędzasz na studiowaniu Słowa i modlitwie, to ustalimy czy są oklepane.

Ludzie kochają nazewnictwo. Uwielbiają być czegoś częścią i eksponują to odpowiednio dobranym hasłem. Chcąc poświadczyć o swojej erudycji i oczytaniu, używają wyszukanych politycznych, społecznych i religijnych określeń. „Jestem w grupie X i reprezentuję to i to”. Mimo, że nie zgadzam się z obecnie modnymi ideami moralnymi i społecznymi, nie ukrywam, iż imponuje mi lojalność i utwierdzenie w swoich przekonaniach. Po wielu ludziach z którymi się nie zgadzam, idą czyny, które mi się nie podobają, nie można jednak nie przyznać im zapału, wiary i gotowości do bronienia swoich poglądów. Czy możemy to powiedzieć o chrześcijanach? „Jestem chrześcijaninem i reprezentuję Chrystusa”.
„Jestem chrześcijaninem” bardzo często usłyszymy, bardzo często przeczytamy.
A jak często usłyszymy „reprezentuję Chrystusa”? Nie ma nic złego w publicznym przyznawaniu się do Boga. To nasz nakaz, ale i przywilej, jest się naprawdę czym szczycić. Nie szastajmy jednak terminologią, gdy nasze życie jej nie potwierdza. Jan pisze „Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował” [I List Jana 2:6]

Codzienna relacja z Jezusem to nasza baza. Powinniśmy robić to wszystko o czym pisałam na początku. Gdy poświęcasz czas Bogu, filary mostu prowadzącego do Niego stają się masywniejsze i mocniejsze, a fortyfikacje, broniące cię przed atakami złego, niezniszczalne. Nie daj się rozleniwić i nie daj się też przeciągnąć na stronę wroga. O to naprawdę łatwo, bo wróg to nie szkaradny, pełzający potwór z dwunastoma koniczynami, tylko ładnie opakowany, pachnący, kolorowy, błyszczący się prezencik. W istocie jest on tym koszmarnym dziadostwem, ale o tym dowiadujemy się zazwyczaj po odpakowaniu tego odpicowanego giftu. Zatem gdy Pastor z kazalnicy woła po raz 3719 w tym roku „Czytaj Biblię, módl się!” to nie przewracaj oczami, tylko czytaj Biblię i módl się. Często zapominamy o najważniejszym. Paweł pisze w Liście do Rzymian 7:22-23: „Bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym. A w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w członkach moich”.

Sednem dzisiejszego posta jest jednak druga strona medalu chrześcijanina. Czytasz już Biblię i modlisz się, super. Gdy jednak podchodzi do ciebie pan w obdartych ubraniach, bynajmniej nie pachnący fiołkami i prosi cię o pieniądze albo o jedzenie, myślisz sobie „Daj mi, dziadu, spokój” i dumnie kroczysz dalej, 15 minut później wstawisz wersecik na Facebooka, świadcząc o swojej przynależności do Chrystusa i sprawa załatwiona. Sytuacji z dziadkiem nikt nie widział, a posta zobaczy 500 osób i może nawet jakieś lajeczki wpadną.
Jan pisze „Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża?” [I List Jana 3:17] Albo, idziesz do apteki, widzisz z daleka kolejkę, myślisz „Zakichana pandemia” albo „Psiamać, zbiegowisko jak na targu”, a gdy już po 30 minutach czekania, zdenerwuje cię farmaceutka, dajesz upust swojej kreatywności, i to bynajmniej nie kreatywności na wzór apostołów z Galilei, ale Seby (przepraszam i pozdrawiam wszystkich Sebastianów) z osiedla, poirytowanego czekaniem czy nieporadnością innych ludzi.

Musimy pamiętać po co budujemy naszą relację z Bogiem. Zastanów się, po co? Domyślam się, że wiele osób odpowiedziałoby: „By być blisko Boga”. Ok. No, ale po co? Podkreślmy jedno: nie dla zbawienia. Zbawienie otrzymujemy z łaski, nie da się na nie zapracować. Ok, to może dla nagród w niebie? Nie wiem czy ilość czasu spędzonego na czytaniu Słowa przełoży się na nagrody w Niebie. Jeśli miałabym skłaniać się ku konkretnej odpowiedzi, powiedziałabym, że nie. Czytanie Biblii może być jak czytanie Gry o Tron. Biblię tak naprawdę mamy STUDIOWAĆ, a za tą analizą powinny iść widoczne ZMIANY. Modlitwa może być wypowiadanymi słowami bez większego przekonania, zatem za nią też muszą iść jakieś zmiany. Twoje budowanie więzi z Bogiem MUSI być widoczne na co dzień. Nie bądź bezobjawowym chrześcijaninem! Nie bądź też chrześcijaninem, którego „objawy” wskazują, że wcale nie jesteś chrystusowy! Dzieje Apostolskie 11:26 mówią: „(…) w Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów chrześcijanami”. Nie nazwali się tak sami, ludzie ich tak nazwali! Czemu? Bo nie byli bezobjawowi. Ich usposobienie było chrystusowe. Czy byli perfekcyjni? Nie, nie byli, jak zresztą każdy inny człowiek przed i po Jezusie. Mimo tego, zostali zauważeni, wyłonieni i nazwani. Gdy Mojżesz zszedł z Góry Synaj, „skóra na twarzy jego promieniała od rozmowy z Panem”. Czy nasza skóra promienieje od rozmowy z Panem? Czy nasze czyny odzwierciedlają Tego, którego z nazwy reprezentujemy?

Jeszcze raz: nie bądźmy bezobjawowymi chrześcijanami. Bądźmy objawowi. Niech OBJAWIA się w Nas Chrystus Pan. Post kierowany do wszystkich czytających, a przede wszystkim do… siebie. Wybrałam niewielką część wersetów z Nowego Testamentu, przeczytaj je, przestudiuj, poddaj je oraz SIĘ refleksji i czyń to, do czego powołuje nas Jezus i Jego uczniowie. Ja też to zrobię.
Z Bogiem.

➥ „Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” [Ewangelia Mateusza 5:16]
➥ „Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą. Po tym poznamy, żeśmy z prawdy i uspokoimy przed nim swoje serca” [I List Jana 3:18-19]
➥ „Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku (…). Wspierajcie świętych w potrzebach, okazujcie gościnność. Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan. Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” [List do Rzymian 12:10, 13, 14, 16-21
➥ „Prowadźcie wśród pogan życie nienaganne, aby ci, którzy was obmawiają jako złoczyńców, przypatrując się bliżej dobrym uczynkom, wysławiali Boga w dzień nawiedzenia” [I List Piotra 2:12″
➥ „A głupich i niedorzecznych rozmów unikaj, wiedząc, że wywołują spory” [II List do Tymoteusza 2:23]
➥ „Nie błądźcie: Złe rozmowy psują dobre obyczaje” [I List do Koryntian 15:33]
➥ „Wzywamy was też, bracia, napominajcie niesfornych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich” [I List do Tesaloniczan 5:14]
➥ „Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością” [List Jakuba 3:13]
➥ „A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe” [List do Rzymian 12:2]
➥ „Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu” [List do Galacjan 5:22-23]
➥ „A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” [Ewangelia Mateusza 5:44]
➥ „Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy” [List do Kolosan 3:12-13]
➥ „Nie ma bowiem drzewa dobrego, które by rodziło owoc zły, ani też drzewa złego, które by rodziło owoc dobry. Każde bowiem drzewo poznaje się po jego owocu, bo nie zbierają z cierni fig ani winogron z głogu” [Ewangelia Łukasza 6:43-33]
➥ „Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko” [List do Filipian 4:5]
➥ „I usiadłszy (Jezus), przywołał dwunastu i rzekł im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich” [Ewangelia Marka 9:35]
➥ „Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie” [List do Efezjan 4:32]
➥ Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie [Ewangelia Łukasza 10:29-37]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: