3 książki chrześcijańskie, które musisz przeczytać – część II

Napakowałam w siebie kiedyś naprawdę dużo treści o tematyce psychologiczno-filozoficznej i, tak jak rzadko umiem dostrzec jakieś zalety mojej słabej pamięci, tak tu muszę przyznać, że jestem Bogu naprawdę bardzo wdzięczna, że moje wspomnienia czytelnicze ograniczają się do ostatnich dwóch lat. To znaczy spisuję ostatnio wszystkie książki na liście… także nie wiem czy to się w ogóle zalicza jako dowód na obronę, że mam jakąkolwiek zdolność zapamiętywania czegokolwiek w moim życiu.. To w takim razie inaczej, w takim razie jestem Bogu na prawdę bardzo wdzięczna, że nie byłam przez kilka lat tak skrupulatna w moich zapiskach lub/i, że zgubiłam te zapiski.

Od kilkunastu miesięcy regularnie zgłębiam świat literatury chrześcijańskiej. Muszę przyznać, że z literaturą chrześcijańską jest trochę jak z muzyką chrześcijańską. Jak dobrze nie poszukasz, masz same chóry i worshipy robione na jedno kopyto. Tupiesz nóżką do momentu, gdy zdajesz sobie sprawę, że tupiesz nią już od kilku godzin w ten sam takt. Robi się trochę nudnawo. Słuchasz jednak dalej, jesteś przecież chrześcijaninem, nie przestawisz się na amerykańskich raperów, ale zaczynasz odczuwać tęsknotę za jakością i świeżością.

Nie zrozumcie mnie źle – uważam, że bez względu na nasz staż życia jako dzieci Boże, każdy potrzebuje sobie stale (dobrze czytasz – stale) przypominać podstawy chrześcijańskiego życia. I to, znów, bez względu na to czy pamiętasz swoje pierwsze wakacje jak byłeś 2,5-letnim bobasem czy masz pierwsze stadium Alzheimera. Sedno książek chrześcijańskich, tak samo zresztą jak zdecydowanej większości kościelnych kazań, zawiera się w 90% w sentencji: „Bądź blisko Jezusa, tylko to Cię uratuje”. Zmienia się tylko słowa i podaje się inne fragmenty Pisma. Nie mówię, że to źle!!! Tylko, że forma większości książek jest zwykle do siebie bardzo podobna, trochę jakby miały jednego autora albo korektora (God, is that You?)

No dobra, ale do rzeczy, bo przyszliście tu po te polecenia, a póki co czytacie moje dywagacje, średnio w sumie promujące jakiekolwiek chrześcijańskie pozycje. Nie zrobiłam sobie zbyt korzystnego wprowadzenia.

I RZEKŁ BÓG

Autorem książki jest dr Farid Abou-Rahme. Nie jest to pozycja mogąca być zakwalifikowana do literatury popularnonaukowej, a przynajmniej nie według ogólnie przyjętej klasyfikacji, bo kreacjonizm (idea, że świat został stworzony przez Boga, a nie powstał w wyniku wielkiego wybuchu) nie jest traktowany poważnie. Myślę zatem, że niewierzący w kreacjonizm musieliby stworzyć osobną kategorię dla tego typu publikacji – literatura popularnopseudonaukowa. Ale dobra, mniejsza o to. Dość znany kreacjonista, Kent Hovind, zrobił kiedyś bardzo dobrą robotę nagrywając serię wykładów dotyczących kreacjonizmu. Pamiętam do dziś jeden z jego błyskotliwych wniosków w temacie debaty na temat początków (wszech)świata, a mianowicie, że bój kreacjonizmu z ewolucją to nie bój wiary z nauką. To starcie dwóch „religii” (oczywiście użycie pojęcie religii w kontekście kreacjonizmu to forma dużej nieścisłości, ale zostawmy to). Książka, którą wam polecam nie tylko pokrywa się z tym co Hovind przedstawił w swoich nagraniach, co również ujawnia ścisły związek pomiędzy nauką i Biblią. Autor zaczyna od przedstawienia biblijnych fragmentów potwierdzających powszechnie uznawane fakty naukowe, przechodząc do długiej listy naukowców, którzy dostrzegali i jawnie popierali związek Biblii z nauką (a byli to między innymi: Kepler, Newton, Faraday, Morse, Pasteur, Kelvin i Maxwell!!!), a także szeregu dowodów potwierdzających prawdziwość stworzenia i potopu oraz arki Noego. Książka jest naprawdę rewelacyjna, dobra dla każdego, przystępnie napisana i, jak na poruszaną tematykę, bardzo krótka (132 strony), a co za tym idzie zwięzła.

Ludzie często pytają mnie: Dlaczego nauka? Czy wiara nie wystarczy? Oczywiście, wiara jest wystarczająca. Jesteśmy zbawieni przez wiarę. Ale jest to wiara oparta na niezmiennym Słowie Bożym. „Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane Słowem Boga” (Hbr 11:3). Słowo Boga wzywa wszystkich wierzących, by byli „zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej (1P 3:15). Mamy nakaz, by dać odpowiedź.

Dr Farid Abou-Rahme

UCIECZKA DO BOGA

Książkę napisał Jim Hohnberger. Na swoim własnym przykładzie opisuje tytułową „ucieczkę do Boga”, która była możliwa w ogromnej mierze dzięki przeprowadzce na.. chciałoby się rzec „wieś zabitą dechami”, jednak myślę, że w przypadku stanu Montana, byłoby to mocno niestosowne sformułowanie. Z przeprowadzką wiązała się sprzedaż majątku i rozpoczęcie zupełnie innego życia – życia spokojnego i pełnego zaufania Bogu, co Hohnberger udowadnia wieloma krótszymi i dłuższymi opowieściami swoich doświadczeń w nowym miejscu zamieszkania i pracy. To, co spodobało mi się w tej książce, to okazja do prześledzenia losów kogoś, kto na prawdę postawił wszystko na jedną kartę. Często słyszymy o ludziach, którzy „oddają życie Bogu”, osobną kwestią jest już jednak na ile tak w rzeczywistości zaufali Mu podczas tego poświęcenia. Tu mamy człowieka, który poszedł na całość, zmienił swoje życie kompletnie, czego zdecydowana większość otaczających go ludzi nie rozumiała. Był to jednak Boży plan, któremu Hohnberger się poddał i mimo ogromnej ilości trudności, przez które przechodził, ostatecznie zyskał jeszcze bliższą relacją z Jezusem, a jego służba została wiele razy widocznie honorowana i błogosławiona przez Pana. Niesamowite świadectwo.

Potrzebujemy zwrotu, odpoczynku i łączności z Bogiem. Gdy doświadczymy ciszy i ufności, poznamy, że Bóg jest z nami przez cały czas, o każdej porze dnia i nocy. Chcąc odnaleźć życiodajną łączność z Jezusem Chrystusem, musimy wyciszyć i uprościć swoje życie. Prorok Izajasz mówi: „Jeżeli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc” (Iz. 30:15).

Jim Hohnberger

Możesz więcej

Ok, ja wiem. Ja wiem, że ten tytuł to taki coachingowo-dopingujący, ale musicie uwierzyć – to książka chrześcijańska. Ma znamiona poradnika na przykład mały akcencik mówców motywacyjnych na okładce.. „Odważ się sięgnąć po życie…” – i tu na szczęście można odetchnąć z ulgą – „…jakie przygotował dla Ciebie Bóg”. Uratowany Jim Cymbala, autor książki, uratowana ja, autorka bloga. Ten nieszczęsny tytuł może sugerować, że książka jest dedykowana Bożym weteranom z 35-letnim stażem w służbie. Ja jednak patrzę na nią inaczej – jako na dobrze usystematyzowaną, wyrażoną i zgłębioną esencję chrześcijańskiego życia. Cymbala ma fajnie wyrobiony styl pisania. Nie jest bowiem taki schematyczny i przegadany, jak to często bywa w przypadku tej kategorii literatury, a przy tym nie jest zaczepny, co niestety też się zdarza u wielu autorów chrześcijańskich. Cymbala porusza różne kwestie – mniej lub bardziej ze sobą powiązane – wszystkie jednak dotyczące życia chrześcijanina w świecie. Bardzo, ale to naprawdę bardzo autentycznie, nie koloryzując, nie fantazjując o jakiejś chrześcijańskiej utopii. Muszę przyznać, że bardzo mi się takie szczere podejście do sprawy podoba.

Zwyczajni ludzie mogą dokonać nadzwyczajnych rzeczy, kiedy poddadzą się Bożym celom. Nie próbują tworzyć pozorów, że są większymi niż w rzeczywistości. Po prostu żyją i służą Bogu sumiennie i z oddaniem, pozwalając Mu dokonać w ich życiu tego, do czego ich powołał, jakkolwiek mała lub wielka jest to rzecz.

Jim Cymbala

Wszystkie powyższe pozycje można bez większego problemu nabyć przez internet. Jeśli jednak mieszkasz dostatecznie blisko, to oczywiście z chęcią pożyczę. Zachęcam do czytania! Oczywiście w pierwszej kolejności Biblii, następnie książek chrześcijańskich, a potem całej reszty. Oby tylko jak najmniej głupot, bo to nie ma sensu i naprawdę szkoda czasu.

Jak macie jakieś ciekawe polecenia, to oczywiście czujcie się wolni, by się nimi podzielić!
Z Bogiem, do następnego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: